RSS
piątek, 01 stycznia 2010
I po świętach :(

Święta, święta i po świętach :( i po sylwestrze, co oznacza, że całe wolne 2 tygodnie przeleciały szybciutko. I trzeba się brać za naukę, bo jest tego tyle że szkoda gadać :(

23:06, piotr.slocinski
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 24 grudnia 2009
Moja gwiazdka

Jeżeli jest Wigilia, to i gwiazda – ta najważniejsza na którą każdy domownik, a w szczególności dzieci czekają :) I ja też mam taką gwiazdkę, którą uwielbiam i darzę prze ogromnym uczuciem :) A nazywa się Iza – prawda, że piękne imię? Ja uważam że najpiękniejsze :) Iza jest śliczną młodą dziewczyną, oj nie, źle to ująłem, jest prześliczna! I coraz bardziej podejrzewam, że nie z tej ziemi, ponieważ po prostu mnie zaczarowała. Jeżeli wcześniej budziłem się i moja pierwsza myśl to było „za jakie grzechy musze tak wcześnie wstawać?”, to teraz moja pierwsza myśl po przebudzeniu to „Co robi Iza? Czy już wstała? Co się jej śniło?”, na zajęciach zamiast słuchać wykładowcy, czy ćwiczeniowcy myślę „Co robi Iza? Jaką ma teraz lekcję? O czym myśli?”. A co najbardziej kocham na zajęciach? Kiedy czuję wibracje, bo wtedy wiem, że to Iza albo puściła mi sygnał albo napisała sms. Od razu mam banan na twarzy :) Przez Izę, moja ulubiona pora dnia to wieczór, ponieważ wtedy Iza jest na gadu gadu, i jedyne czego wtedy pragnę to usłyszeć dźwięk wiadomości, bo wiem kto do mnie napisał :) Tak się chyba nie zachowuje normalny człowiek, więc to muszą być czary :P A Iza ma czym czarować, jeżeli mogę sobie wyobrazić ideał kobiety, to właśnie jest nim Iza. Jest(i mówię to z pełnym przekonaniem, i na trzeźwo) najpiękniejszą kobietą jaką znam, i za prawdę powiadam Wam, żadna nie jest tak piękna jak ona, żadna sztuczna lalka z dyskoteki, czy gwiazda z Ameryki. Bardzo cenię u dziewczyny ładny uśmiech i ładne włosy. I ja się po prostu zakochałem w jej uśmiechu i włoskach, naprawdę mógłbym godzinami patrzeć na jej śliczny uśmiech. Czym mnie jeszcze zaczarowała? Ma piękne oczka, śliczny nosek, cudowne usta. Kocham w niej również jej ciało, ale właśnie za to, że je ma, ponieważ nie lubię za bardzo szczupłych dziewczyn, takich wieszaków. Ja bardzo lubię kiedy kobieta ma kobiece kształty, kiedy ma ładne piersi(a Iza ma najpiękniejsze), i ładną okrągłą pupę, kiedy złapiesz ją za biodra i czujesz, że to dziewczyna a nie chłopak. Uwielbiam charakter Izy, ponieważ bardzo dobrze się rozumiemy, i często sobie żartujemy, a ja u dziewczyn bardzo cenię poczucie humoru, ponieważ jestem osobą bardzo otwartą na każdy temat, i bardzo często żartującą, i nie lubię dziewczyn które obrażają się o byle co. Podoba mi się to, że nie jest taka głupia jak reszta nastolatek, a to trzeba przyznać plaga dzisiejszych czasów, bardzo rzadko można spotkać, normalną fajną i mądrą dziewczynę. Dzięki Izie, każdego dnia kiedy tylko o niej pomyślę, robi mi się ciepło na sercu, i mam nadzieję, że to ciepło będzie trwało jak najdłużej, a bardzo chcę żeby trwało do końca życia :)

01:02, piotr.slocinski
Link Dodaj komentarz »
Iza :*

00:59, piotr.slocinski
Link Dodaj komentarz »
środa, 23 grudnia 2009
Wigilia 3 lata temu...

A oto druga historyjka, ale związana już z Wigilią :) 3 lata temu, kiedy nadszedł już czas na rozdawanie prezentów, pełen radości postanowiłem, że ja pójdę do pokoju po prezenty dla rodziców, ponieważ co roku są schowane u mnie :) I taki cały w skowronkach, zacząłem podskakiwać w drodze. A że mam 185cm, i stojąc pod futryną jest odstęp tylko paru centymetrów, to tak podskakując, akurat moja głowa feralnie trafiła w ową futrynę :P Dodam, że było to mocne zbliżenie :P Więc uderzyłem i odrzuciło mnie, a przed oczami widziałem światłość. Ale nie strapiony szedłem dalej, aż tu nagle, pochylając się nad szafką, patrzę a tu krew na podłodze. Dotykam czoła a tu cała dłoń we krwi. Zatem poszedłem do dużego pokoju, i spokojnie powiedziałem „mamo krew mi leci”. W łazience cała krew leciała razem z wodą, aż mama się przestraszyła(i mnie również) mówiąc, że chyba będzie trzeba jechać do szpitala na szycie. Na szczęście obeszło się bez tego, i zabandażowała mi całą głowę :P Po czym po kilku godzinach pojechaliśmy na pasterkę :P Po kilku dniach już wszystko było dobrze, ale ślad na głowie mam do dziś, i te ciekawe wspomnienia :P Dodam, że prócz tego uderzenia, uderzyłem się jeszcze o futrynę 2 razy :P na szczęście nie aż tak mocno :P

22:57, piotr.slocinski
Link Komentarze (2) »
Choinki czas

I nadszedł czas na choinkę :) Nawet wyszło na to, że i ja mam małą choineczkę, ponieważ załatwiając rano sprawy na mieście z tatą, siostra zapragnęła gałązek, którymi przystroiła by swój pokój. Ale ojciec jak to ojciec, pomyślał, że kupi jej małą żywą choineczkę, i tak jak sądziłem , Karolina powiedziała, że jest za duża, i wylądowała u mnie :P Ale ja ją chętnie przyjąłem i nawet, nieźle mi wyszło jej przystrojenie :P Poniżej jest jej zdjęcie. Z dużą choinką na szczęście nie było kłopotu, i wspólnymi siłami wszyscy w czwórkę ubraliśmy, i jak co roku jest piękna :) i napewno zmieszczą się pod nią wszystkie prezenty :P

 

A teraz krótka historyjka, związana z ową choinką :P Kilka lat temu, kiedy jeszcze mieliśmy świnkę morską, ten mały skubaniec jak to każdy mały zwierzak, przy każdej okazji próbuje uciec z pokoju siostry. I akurat nie upilnowała raz Puńki, i świnka uciekła do dużego pokoju, dalej obraz był taki: Puńka wbiega za kanapę, sekunda i lampki gasną na choince, kolejna sekunda i Puńka ucieka do pokoju Karoliny. Jak się domyślacie ten mały skubaniec przegryzł kabelki :P A czy uważacie, że ta akcja była zaplanowana? Bo na to wygląda, była przeprowadzona perfekcyjnie :)

22:17, piotr.slocinski
Link Dodaj komentarz »

22:15, piotr.slocinski
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 21 grudnia 2009
Mój pierwszy raz

Od dawna będąc małym dziecięciem, i widząc czasem gdzieś w telewizji bądź w internecie ludzi grających w paintball zawsze marzyłem żeby w to zagrać. Ta adrenalina, wyzwanie, rywalizacja i możliwość wczucia się w kogoś kim się nie jest na co dzień i możliwość "zabicia" innych, jest wspaniałym oderwaniem się od rzeczywistości i wyładowaniu swoich skrywanych w sobie emocji.

I w piątek na początku kwietnia,natknąłem się na konkurs w gazecie wyborczej w którym były do wygrania dwa podwójne zaproszenia właśnie na paintball. Pomyślałem, że to świetna okazja żeby w końcu zagrać i to na dodatek za darmo. Wysłałem sms o 12.00 i ku mojej ogromniej uciesze o 15 dostałem sms, że zaproszenia czekają na mnie w biurze gazety :) Udało mi się jeszcze wygrać 2 podwójne zaproszenia, dzięki czemu razem ze znajomymi tworzyliśmy jeden team składający się z 6ciu członków i już tylko czekaliśmy na 10 maja na turniej :)

Kiedy w końcu nad szedł dzień turnieju, pełni pozytywnych emocji w gorący piękny dzień pojechaliśmy na lotnisko koło Rudnik. Od razu zapowiadała się fajna gra, ponieważ i uczestnicy i organizatorzy, byli bardzo fajni i równie pozytywnie nastawiani z małym dreszczykiem emocji jak my. Po zapoznaniu się z regulaminem rozgrywek oraz zasadami bezpieczeństwa, wyruszyliśmy (4drużyny, my byliśmy pomarańczowi) w górę lasu na specjalnie przygotowane pole. I w tym momencie muszę Wam wyjaśnić, dla tych którzy nie wiedzą, że są 2 rodzaje paintballa: leśny i speedball. Speedball odbywa się na specjalnie wyznaczonym polu o wymiarach 50m x 25motoczonym siatką, która chroni widzów przed ewentualnym uderzeniem kulki. My natomiast graliśmy w lesie, i muszę przyznać że obszar ten był bardzo dobrze przygotowany, trudniej się na nim gra i dzięki temu,rozgrywka może spokojnie trwać te maksymalne 10 minut a nie 2 lub 3.

Podczas całej gry, a rozegraliśmy 3 mecze, raz zostałem trafiony w udo, raz skończyły mi się kulki i przez to po 10 minutach przegraliśmy, oraz pewien zawodnik doznał kontuzji w czasie gry i musieliśmy przerwać. Ogólnie było świetnie, każdemu się bardzo spodobał ten sport i powiedziałem,że jak tylko będzie jakiś turniej to od razu się zapisujemy, i akurat 3tygodnie później był pierwszy amatorski turniej paintballowy, ale o nim dowiecie się z następnej notatki :)

A oto są fotki moje i drużyny :)

16:32, piotr.slocinski
Link Dodaj komentarz »

16:31, piotr.slocinski
Link Dodaj komentarz »

16:30, piotr.slocinski
Link Dodaj komentarz »

15:59, piotr.slocinski
Link Dodaj komentarz »
 
1 , 2